Państwowa Straż Łowiecka testowała latarkę Fenix TK75!

Liczba komentarzy: 0

Państwowa Straż Łowiecka  z rejonu Łodzi testowała latarkę Fenix TK75! Poniżej oryginalna treść recenzji. Zdjęcia już wkrótce!

 

Dzięki uprzejmości PPHU KOLBA mogłem przetestować bardzo interesujący produkt, jakim jest latarka Fenix TK 75.

Latarka, mimo wydawałoby się dość dużych wymiarów gabarytowych, nie sprawia kłopotów swoją wielkością, zaskakuje sprawnością, a swoje walory jak najbardziej pozytywnie prezentuje w terenie.

W zestawie, który mi dostarczono znajduje się:

- latarka TK 75
- estetyczna plastikowa walizka
- linka zabezpieczająca (smycz)
- komplet uszczelek


Latarka posiada 6 trybów świecenia 2600, 1100, 400 i 18 lumenów, przy zasilaniu czterema bateriami (ogniwami) 18650, co pozwala odpowiednio na 1,15; 4; 12; i 200 godz. świecenia. 2 tryby migające: stroboskop i S.O.S.

Wykonana jest z solidnego, lotniczego aluminium, które zapewnia jej wysoką odporność na uderzenia, a stalowa obręcz na głowicy skutecznie zabezpiecza ją przed wszelkimi urazami. Odporna na uderzenia i zamoczenia. Potrafi przetrwać użytkowanie w ponadprzeciętnych warunkach, co było sprawdzane poprzez upuszczanie przedmiotowego sprzętu i podtapianie go. W przypadku ogniw zabezpieczonych - latarka działała na pełnej mocy, po czym nagle się wyłączała. Jakość wykonania oraz ponadprzeciętna sprawność powodują, że powinien to być obowiązkowy element wyposażenia służb mundurowych, wojska czy myśliwych. Oczywiście szczegółowe informacje i dane na temat latarki można uzyskać na stronie internetowej PPHU KOLBA. Chciałbym po krótce opisać swoje wrażenia odnośnie posługiwania się latarką.

Głównym elementem, który zwraca uwagę, jest głowica latarki zakończona stalową koronką. Sama głowica oraz tubus (oprócz stalowej koronki) wykonane są w kolorze czarnym. Głowica latarki jest na całej długości żebrowana. Tubus latarki nie jest wykonany z gładkiego materiału, posiada nacięcia w postaci bardzo małej kratki, dzięki czemu pewniej trzyma się dłoni. W przedniej części tubusa przed głowicą zostały zamontowane dwa przyciski:- włącznik/wyłącznik oraz przycisk zmiany trybów świecenia. Przyciski działają nienagannie, z mało wyczuwalnym odgłosem pracy. Wystarczy niewielka ilość czasu aby poznać konstrukcje i zasady działania latarki. TK 75 została wyposażona w 3 diody XM-L, które w zupełny i zadowalający sposób oświetlą przed nami przestrzeń na dystansie ok. 600 metrów. Oświetlone przedmioty na tym dystansie były rozpoznawalne.

Gwint, na którym nakręcona jest tylna część tubusu, wykonany jest precyzyjnie. Podczas odkręcania słychać wyłącznie charakterystyczny szelest, nie ma żadnego niechcianego skrzypienia. Wnętrze komory na baterie jest gładkie - ogniwa wsuwają się łatwo i niemal bezszelestnie. Latarka zaskakuje profesjonalnym wykonaniem. Na zewnątrz latarka prezentuje się znakomicie. Nie ma tutaj żadnych niedoróbek, nie słychać nawet najmniejszych luzów podczas silnego potrząsania latarką. Latarka każdorazowo po włączeniu (pełne kliknięcie) uruchomi się w zapamiętanym trybie. Strumień świetlny dzieli się na dwie części - wewnętrzny (mocny, punktowy) i zewnętrzny (słaby, bardziej rozproszony). Kąt świecenia latarki, według moich obserwacji, to około 45- 50 stopni. Głowica latarki po pewnym czasie świecenia nagrzewa się. Zgodnie z informacjami producenta, jest to celowy efekt odprowadzenia gromadzącego się w niej ciepła.

Efekt używania latarki w terenie jest więcej niż zadowalający - latarka oświetla bardzo szeroki teren, a wewnętrzny strumień rozcina mrok na olbrzymim dystansie. Zastosowanie poszczególnych trybów świecenia wynika oczywiście z danej potrzeby. W zasadzie najzupełniej wystarczające (praktyczne) do pracy w terenie są dwa tryby środkowe, które potrafią uzyskać efekt pożądany, a tym samym przedłużyć czas świecenia. Oczywiście korzystanie z pierwszego i czwartego trybu jest jak najbardziej pożądane. W sytuacji precyzyjnego poznania terenu na większym dystansie pomocny będzie tryb o mocy 2600 lumenów. Tryb świecenia mocnego imponuje. Ciemność znajdująca się w polu działania latarki do 600 metrów wydaje się zwyczajnie znikać.

Latarka Fenix TK 75 jest bardzo atrakcyjną pozycją na rynku latarek. Wywołuje pozytywne emocje. Jakość i jasność świecenia, niezliczona liczba zastosowań, wysoka jakość wykonania, odporność na zalania i wstrząsy, a także długa gwarancja - powinna spełniać oczekiwania nawet bardzo wymagających. Dlatego też powinna stanowić obowiązkowe wyposażenie służb policyjnych czy też straży leśnych , łowieckich i rybackich, nie zapominając oczywiście o naszych myśliwych - do działań nocnych i nie tylko w terenie.

Po przeprowadzeniu testu dla mnie najważniejszą rzeczą jest, że latarka świeci naprawdę bardzo mocnym światłem. Obudowa jest aluminiowa, trwała i solidna. Latarka jest wodoodporna oczywiście w pewnym zakresie. Brakuje u niej (moim zdaniem) możliwości montażu paska. Być może wyposażona w dodatkowy element byłaby bardziej praktyczna i dawała większą swobodę w wykorzystaniu rąk do innych dodatkowych czynności.


Komentarze do wpisu (0)

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Sonda

Skąd znasz naszą stronę fenix.pl?

Kategorie blog

Archiwum

nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
Click Shop | Hosting home.pl