Latarka E25 w rękach młodych testerów

Liczba komentarzy: 0

Poniżej obszerny fragment testu latarki E25, wykonany przez Buszmeenów. Pełną treść i zdjęcia można zobaczyć tutaj.

Poszukiwania dobrej latarki diodowej, którą będziemy używać zawsze, gdy tylko najdzie taka potrzeba, nie są wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać. Zazwyczaj lawirujemy wokół setek podobnych do siebie produktów, analizując aspekty każdego z nich, porównując je między sobą i bardzo często radząc się innych kolegów po fachu.

Wspominaliśmy już o kryteriach jakimi musimy się kierować podczas wyboru, ale dla przypomnienia określimy je krótko po raz kolejny.
A więc, jeśli poszukujemy latarki, której mamy zamiar używać non stop, nosić przy sobie w każdej chwili i być zadowolonym użytkownikiem musimy zwrócić uwagę na kilka rzeczy.
Moc – Do prostych zadań, typu oświetlenie sobie drogi po zmroku, szukanie jakiś rzeczy w ciemnościach czy poszukiwanie postrzałka, nie potrzebujemy miliona lumenów. Pomimo wielu zalet dużej mocy światła, wiążą się z nią także wady. Latarki tego typu wymagają mocnych i często drogich ogniw, a czas pracy maksymalną mocą jest zazwyczaj krótki. Idąc tym śladem, możemy powiedzieć, że mniejsza moc światła automatycznie wydłuża czas pracy. Ponadto latarki, których wartość mocy światła oscyluje w granicach 250 lumenów, bardzo często zasilane są tanimi źródłami energii.
Wielkość – Nikt z nas nie chce tachać przy sobie czegoś, co jest nieporęczne, duże i ciężkie. To przecież logiczne. Dlatego wybierając dobrą latarkę, musimy zwrócić uwagę również na gabaryty. Głupotą byłoby dźwiganie dużej latarki policyjnej czy szperacza. Jaka wielkość jest odpowiednia? Tutaj musimy się zatrzymać, usiąść i odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy rzeczy tego typu nosimy zazwyczaj w kieszeniach, czy używamy do tego różnego rodzaju zasobników? Jeżeli zazwyczaj nosimy ze sobą choćby niewielką nerkę, to wielkość latarki możemy zwiększyć, jeżeli nie, no to musimy pozostać przy czymś mniejszym. Myśliwi noszą zazwyczaj skórzane torby, w których znajdują się potrzebne do polowania rzeczy. Ta grupa również może pomyśleć o delikatnie większej lampie diodowej.
Zasilanie i czas pracy – Te dwie kwestie są mocno uzależnione od mocy. Pisaliśmy o tym wyżej. A więc, mniejsza moc równa się tańszemu zasilaniu oraz dłuższemu czasu pracy. Musimy o tym pamiętać ponieważ, nikt nie chce zbyt szybko zmieniać ogniw w terenie, a w dodatku, gdy są one kosztowne. Oczywiście, że można zaopatrzyć się w litowy akumulator, ale nie każdy chce ponosić dodatkowe i odczuwalne koszty związane z zasilaniem.
Po tym, gdy już weźmiemy pod uwagę te kryteria, a dodatkowo nosimy ze sobą zawsze niewielką nerkę, torbę czy plecak, pozostanie nam niewielka grupka odpowiednich latarek diodowych. My w tym artykule skupimy się na czymś prostym, klasycznym, ale jakże funkcjonalnym i zaawansowanym technicznie.
Mowa o modelu E25 renomowanej i chwalonej przez rzesze osób na całym świecie firmy Fenix, która od wielu lat jest w topowej czołówce producentów najlepszych lamp różnego typu.
Warto wspomnieć o założeniach jakie towarzyszyły ludziom podczas projektowania wszystkich latarek z serii E.
Prostota, niezawodność i intuicyjna obsługa, to właśnie te trzy kwestie przyczyniły się do powstania modelu E25, o którym mówimy.

Przed rokiem 2014, model E25 nie cieszył się dużym gronem zadowolonych użytkowników. Dopiero w 2014 roku, firma Fenix przeanalizowała bardzo dokładnie każdy, nawet najmniejszy aspekt tego produktu i ulepszyła go niemalże maksymalnie.
Na pierwszy rzut oka, konstrukcyjnie ta lampa jest bardzo prosta. Dopiero po głębszym przeanalizowaniu wszystkich technicznych niuansów oraz materiałów, zdajemy sobie sprawę, że mamy do czynienia ze sprzętem najwyższej jakości.
Korpus całej latarki ma długość 14,6 cm i został wykonany z wytrzymałego duraluminium T6, które zostało anodyzowane na kolor czarny.

Bez wątpienia, model E25 jest nieco inny od pospolitych latarek. Różni się na przykład włącznikiem, który znajduje się z boku korpusu, a nie na końcu, jak to jest zazwyczaj.

Czy to źle, czy to dobrze? Ciężko określić to ogólnie ponieważ, taki zabieg ma zarówno zwolenników jak i przeciwników. Używałem wielu latarek, które miały włączniki z tyłu korpusu i z boku. Osobiście nie mam żadnego problemu z tego typu rozwiązaniem. Moim zdaniem taka nowoczesna wstawka podnosi walory wizualne i jest równie łatwa w obsłudze co zwykły i pospolity włącznik z tyłu.

Każda z latarek Fenix posiada swój niepowtarzalny numer seryjny.

 

Na końcu latarki znajduje się niewielki otwór, specjalnie na przytroczenie niewielkiej smyczki. Lampę można również postawić pionowo.

Aby włączyć latarkę, musimy przytrzymać przycisk znajdujący się z boku korpusu (włącznik). Do dyspozycji mamy 4 tryby pracy:

Pierwszy, czyli moc światła o wartości 130 lumenów, można powiedzieć, że jest to tryb główny. Idealny do oświetlania drogi po zmroku. Jego moc jest wystarczająca do odczucia komfortu podczas, gdy zapadnie ciemność. Baterii do pracy na tym trybie wystarczy nam na prawie 3 godziny; tę wartość można zwiększyć poprzez użycie oryginalnych ogniw litowych firmy Fenix. My natomiast używaliśmy zwykłych i prostych baterii typu AA, czyli po prostu dużych paluszków.

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Sonda

Skąd znasz naszą stronę fenix.pl?

Kategorie blog

Archiwum

nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
Click Shop | Hosting home.pl